Andrzejki

Kiedy w Klubie Mam kończyła się pierwsza andrzejkowe zabawa i zaczynała druga, czyli około godziny 17.00, było już całkowicie ciemno. Dla niektórych maluchów wyprawa do Klubu „w nocy” była całkiem sporym przeżyciem - Mamooo, czy my będziemy dziś spać w Klubie Mam..???

Listopadowe wieczory są bardzo długie, gdy huczy wiatr wśród suchych liści i opustoszałych gałęzi drzew. Śniegu za to ani widu ani słychu. Wesołe spotkania wśród znajomych i przyjaciół są najlepszym znanym lekarstwem na listopadowe wątpliwości co do tego, czy będzie śnieg na święta. Może będzie, może nie będzie. Taka uniwersalna wróżba :-)

Za to na klubowych Andrzejkach pełno było wróżb konkretnych, kolorowych i ludowych. Naszą przewodniczką po zwyczajach andrzejkowych była Dominika Misiak, etnografka, która w naszym klubie prowadzi zajęcia „Kolorowo na ludowo”. Na rozgrzewkę były piosenki ludowe, powitalne, do skakania, do tańca, do tradycyjnej zabawy z czerwonym jabłuszkiem, które taktownie i z wdziękiem wszystkim wróży pomyślność i szczęście :-) Były wróżby balonowe i wróżby z tajemniczego worka, z butami, zawsze miłe i wesołe, okraszone świetną, spontaniczną zabawą, w której dzieci są najlepsze. Tej nikomu nie brakowało.

IMG_20151127_182510~3

A na finał.. Najbardziej znana, tradycyjna, nastrojowa i najbardziej skomplikowana do przeprowadzenia (ale wszystko się udało!) wróżba andrzejkowa czyli lanie wosku przez klucz. Klucze dzieci wykonały same, klucze wielkie i błyszczące, pięknie srebrzyste od porwanej i pogniecionej z zapałem folii aluminiowej :-)

IMG_20151127_182821~3

Dominika wyczarowała magiczny nastrój, rozpalając całe mnóstwo świeczek i gasząc elektryczne światło.Za oknem ciemna noc, w środku światełka świec i srebrzyste klucze.. Dzieci dzierżą wielkie klucze nad miednicą z zimną wodą, a rodzice leją roztopiony wosk jak należy, przez dziurkę w kluczu. I oglądamy cienie woskowych figurek (przydała się latarka w smartfonie!) i zgadujemy, co nam wróżą. Każdy może zobaczyć to, czego pragnie.. Kotka.. Pieska.. Dinozaura..? Bociana..??

IMG_20151127_182232~2

IMG_20151127_181953~2

IMG_20151127_181839

Ciemność i cień są tajemnicze, niepokoją ludzi dużych i małych. Zwłaszcza małych. Zwłaszcza w listopadzie :-) Ta prawdziwa, tradycyjna andrzejkowa zabawa, w której, dzięki Dominice, wspólnie mogliśmy brać udział, może być inspiracją do tematu oswajania ciemności światłem i zabawą. Przypomina, ile świetnej, twórczej i magicznej zabawy dostarczyć może teatrzyk cieni: woskowych, papierowych czy „własnoręcznych”. :-) Takie rzeczy tylko w listopadzie. Nawet zaraz po obiedzie. Albo dopiero przy zasypianiu. Jak wolicie.

Do następnych!

 Lidia Rekosz-Domagała