Sernik jaglany – przepis

Przepisy, które zasługują na świąteczny stół, więc koniecznie wypróbujcie. Sernik jaglany wygląda i smakuje jak najprawdziwszy sernik, choć nie zawiera w ogóle sera, a jaglane kulki w kokosowej posypce rozpływają się w ustach tak samo jak te znane ze sklepu. I można ich zrobić całą górę bez tracenia fortuny. W świątecznych papilotkach będą zadawać szyku na Waszych stołach :-) Tym razem piszemy o serniku, niebawem o raffaello.

Sernik jaglany robi się tak, jak jeden z klasycznych serników, tyle że zamiast sera przygotowujemy masę z kaszy jaglanej. Składniki podajemy na tortownicę o szerokości max 25 cm.

Masa jaglana, którą można przygotować dzień wcześniej:

  • 100 g suchej kaszy jaglanej (jedna torebka);
  • łyżka masła;
  • ok. 0,5 szklanki wody (może być z gotowania kaszy);

Kaszę gotujemy według przepisu, może być dłużej, żeby była trochę rozgotowana. Przestudzoną, ale jeszcze ciepłą, blendujemy z masłem i wodą, tak żeby powstała masa mniej więcej gęstości sera. Zostawiamy. Przygotowujemy składniki na sernik (pamiętajcie, żeby wszystkie składniki, naczynia i sprzęty mieć pod ręką :-):

  • 100 g ciepłego masła
  • 100 g cukru
  • 4 żółtka
  • sok z jednej cytryny lub jednej pomarańczy (może być olejek do ciasta)
  • 2 łyżki stołowe budyniu śmietankowego
  • 4 białka

Sernik zaczynamy od ucierania masła z cukrem, mikserem, ok. 10 min., do uzyskania puszystej masy. Potem dodajemy żółtka, po jednym, cały czas ucierając. Ta masa jest taką masą bazową. Potem następuje pierwszy sernikowy ruch – ucierając mikserem, dodajemy po łyżce masę jaglaną. Gdy całą masę już zmiksujemy, dodajemy sok z cytryny lub pomarańczy i proszek budyniowy. I jeszcze tylko ubijamy pianę z białek (aż będzie błyszczeć) i łyżką mieszamy z masą sernikową. Miksowanie kaszy z masą bazową i dodanie ubitych białek decyduje o tym, że sernik jest puszysty i delikatny w smaku. Pieczemy w 170 stopniach, co najmniej 1 godz. 15 min. Sernik rośnie, zaczyna pękać, potem się rumieni, zaczyna opadać i gdy przestanie, można wyłączyć piekarnik. Sernik zostawiamy jeszcze w piekarniku, żeby doszedł do siebie. Najlepszy jest na drugi dzień, gdy się ściśnie. Na ciepło smak kaszy jest wyczuwalny, na zimno już zupełnie nie. A jeśli przygotujecie czekoladową lub owocową polewę, śmiało możecie nie wspominać o tym, że w tym roku na święta jest sernik bez sera.. ;-)

A w razie pytań – pytajcie! Powodzenia w dniu pieczenia!

P.S. Zapraszamy 12 grudnia, w sobotę, do klubowej kawiarenki i na warsztaty tworzenia ozdób gwiazdkowych. Będzie sernik i rafaello i inne świąteczne słodkości na żywo :-)